• Wpisów: 1705
  • Średnio co: 19 godzin
  • Ostatni wpis: wczoraj, 21:53
  • Licznik odwiedzin: 39 804 / 1363 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
fantasmagoriaaa
 
W ramach relaksu i odmóżdżenia byłam z S. w kinie.
Miał być horror... a wyszła komedia :/. W "najstraszniejszych" momentach byłam prawie posikana ze śmiechu. To okropne, kiedy horror śmieszy :/

Znowu wnerwia mnie >TA< baba ze szkółki. A co tam, ulżę sobie - a to głupia cipa, o!

A właśnie jeśli o te części ciała chodzi...
Chyba znowu mam chore pipi. Czy to mi nigdy nie przejdzie :(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

fantasmagoriaaa
 
Ma 25 lat.
Poznała męża w liceum. On miał ją w nosie - nawet na studniówkę poszedł z inną. Ale jak go za jakiś czas dorwała, to już nie puściła. Po 3 miesiącach "chodznia" byli już zaręczeni.
Przed ślubem zero seksu (podobno).
A po ślubie kalendarzyk jak Bóg przykazuje.
Zaraz potem zaplanowała się ciąża, zaraz potem kolejna i kolejna.
Moja koleżanka - po studiach zdawałoby się oświecona.
Ciekawe z czego żyją z tą trójką dzieci.
Miała być "pani z miasta" rodem z zapyziałej wsi.
A tymczasem dalej siedzi na wiosce, bo przecież jak żyć bez rodziców, którzy dadzą dach nad głową.

I sądzę, że są w ch* szczęśliwi. Co szczególnie widać po ich minach na zdjęciach... jednym w jedno...

Kiedyś się będę za to smażyć w piekle, ale w dobie kryzysu stawiam na piguły i odrobinę hedonizmu.


Swoją drogą... odkąd to da się "naturę" "zaplanować"?
  • awatar abopoco: nie chodzi o to czy mamy kryzys, tylko oto żeby dziecko, które przyjdzie na świat miało odpowiednie warunki.. nie popieram powyższego wariantu.. jaka to dorosłość i odpowiedzialność, skoro rodzice nas sponsorują, wychowują nasze dzieci i przepytują nas do egzaminów..? najpierw tzreba dorosnąć, potem brać ślub i rodzic dzieci.
  • awatar LocaBiaacz: Znam w chuj takich przypadków...
  • awatar Fanta~smagoria: @abopoco: ale wiesz jak jest na pipidówach... tam ksiądz jest guru a i starą panną zostać nie przystoi
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

fantasmagoriaaa
 
Mama stwierdziła, że moja nowa sukienka jest... do dupy, bo mnie poszerza, zmniejsza i pogrubia mi łydki.

Mam nowe buty, którymi się nie utożsamiam, bo wybrała mi je ona. Od razu stwierdziła, że jak je ubiorę do tej kiecki, to wyglądam o niebo lepiej.

Właśnie się zastanawiam czy iść jutro na wszystkie zajęcia.

Wydaje ostatnio ZA dużo. A zarabiam zdecydowanie za MAŁO.

A jak budzie się rano, to widzę, że żyję w porypanym kraju. Jakby Merkel nas chciała pod zabór, to ja się pierwsza oddaję. Ale gdzie by tam... nie dość im problemów na DeDeRówku, żeby kolejnych zacofańców brać sobie na głowę...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

fantasmagoriaaa
 
Mam za dużo na głowie. A będzie jeszcze więcej.

Moja koleżanka z grupy wyszła za mąż. Zastanowiło mnie jednak, dlaczego stale mówiła o uroczystości, sukni, tipsach, a o mężu ani słowa...

Nie widziałam S. od feralnego piątku.
Rozmawiamy normalnie, wszystko jest raczej w porządku. Pewnie jeszcze wrócimy do rozmowy, przy okazji "sytuacji".

Kupiłam sobie sukienkę. Kontrowersyjną. Chorowałam na taką od bardzo bardzo dawna. W sumie to nie wiem czy jest dla mnie. W każdym razie wyglądam w niej jak wyjęta z lat rock'n'rolla.
  • awatar abopoco: ciekawa jestem tej sukienki...
  • awatar Tear of an angel: Nono, to pewnie sukienka musi super wyglądać ;)
  • awatar LotarKing: Spostrzegawcza jesteś ! Wkrótce koleżanka z grupy opowie Ci z detalami o mężu, że bił i pił tylko... Masakra z tym ciśnieniem weselnym
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

fantasmagoriaaa
 
Czegoś mam za dużo
A czegoś mi brak...
  • awatar abopoco: tak to już jest.. niestety..
  • awatar ziziriana: Zazwyczaj tak bywa... Nawet, jeśli człowiekowi się wydaje, że jest szczęśliwy... A nawet, gdy faktycznie taki jest :)
  • awatar Lady Melodie: Zawsze jest tak ,że to co się ma to się nie docenia , a goni się za tym czego się nie ma ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

fantasmagoriaaa
 
Wczoraj nie wytrzymałam i napisałam sms'a. Nie dzwoniłam, bo nie miałam ochoty z nim gadać. Znaczy miałam... ale nie.

- "Nie chciałam, żeby tak wyszło dzisiaj, ale nie lubię być przymuszana do takich rzeczy"
- "Ok. Ja też nie chcę, żebyś czuła się przymuszana. Dobranoc :*"
- "Dobranoc :*"

Niby sprawa załatwiona, ale coś wisi w powietrzu. Mam ochotę przyczepić się o wszystko. O pół słowa. Dzisiaj chodziłam z myślą w głowie: "czemu się nie odzywa?", "mam go w nosie - sama się sobą zajmę". Tym sposobem poszłam pozałatwiać swoje sprawy, kupiłam sukienkę - wydałam w ch* kasy - ale do w końcu kurde po coś zapieprzam do roboty... na okrągło.

Jak już sobie siadłam odzipnąć. To do niego zadzwoniłam. Wiedziałam, że ma dzisiaj ciężki dzień, więc to nawet tłumaczy, czemu się nie odzywał. No ja to niby wszystko wiem, ale i tak miałam ochotę mu przywalić. Tak czy siak zawdzoniłam. Z myślą, że jak jest fochnięty, to będę mu gadać, tak jak on mnie w takich sytuacjach: "Łeheh o taką głupotę Ci chodzi hehe no coś Ty...". Rozmawialiśmy jednak... normalnie. Myślałam, że ma focha, ale chyba nie. Z resztą to ja mogę mieć focha za to, że jemu się wydaje, że jestem chyba serwis od zaspokajania. Z resztą sama nie wiem co o tym myśleć. Widzę to obecnie jako totalny absurd.

Tym sposobem pojeb* mi się godziny korepetycji i zjawiłam się o godzinę za wcześnie, ale w sumie i skończyłam wcześniej.

Ogólnie jakoś pod górkę ostatnio. Ale chyba już dochodzę do szczytu, w którym zaczyna mnie bawić, to co powinno wkurwiać.
  • awatar Perfekcyjna z niedoskonałościami: Czemu kobiety patrzą w ten sposób na seks, zamiast jak na przyjemność z ukochaną osobą? Czemu Ty tak na to patrzysz?
  • awatar Fanta~smagoria: @Perfekcyjna z niedoskonałościami: bo to zakodowane chyba jest, babcia mowi ze to fe mama mowi ze to fe wiec mnie to brzeczy w uszach; po za tym za dużo razy dałam się pod tym względem wykorzystac
  • awatar Perfekcyjna z niedoskonałościami: @Fanta~smagoria: ale masz fajnego faceta, który Cię kocha... czemu nie dać ponieść się tej miłości? Przecież przez takie akcje nigdy nie będziesz szczęśliwa...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

fantasmagoriaaa
 
To nie jest mój czas.
Koleżanki mnie wnerwiają.
Buda mnie wnerwia.
A i S. się oberwało. Nie wiem czy słusznie. Może trochę słusznie. Bo jemu to się chyba wydaje, że ja mam jakieś obowiązki w stosunku do jego przyrodzenia. A w dupie... nie będę się do niego odzywać.
  • awatar abopoco: okres..?
  • awatar Transcendentna: co za świinia! ale tak serio?!
  • awatar ziziriana: E tam, mała awantura od czasu do czasu nie zaszkodzi :) Wnet wakacje, będzie dobrze :))))
Pokaż wszystkie (3) ›
 

fantasmagoriaaa
 

Jestem zestresowana.
Jestem wkurwiona.

Gdzie są moje tabsy na szczęśliwość!? Kurwa >:|
Pokaż wszystkie (2) ›
 

fantasmagoriaaa
 
E: "Od jakiegoś czasu wyglądasz na bardziej zakochaną."

Pracuje do 02.06.

Mam za to nowego klienta.

Kobiety, które uprawiają seks z miłości są piękniejsze.

Jutro znowu kolos. Uczyłam się w biegu między szkołą a... szkołą... w lesie. Pojechałam w miejsce, gdzie zwykle spotykam się z S. na plener.

Widziałam dwie sarny. I dużo zużytych prezerwatyw. Hmm... chyba nie tylko my sobie tam używamy.

S: "Najchętniej urwałby się z pracy i tylko z Tobą spędzał czas."

Żyjemy w #$@%^#$% kraju. Zaczynam się przekonywać, że pora pakować moją jedną walizkę.

Moja mama jest pesymistką, a ciotka ciągle mówi "będzie wesele". Moje niby :/
  • awatar Perfekcyjna z niedoskonałościami: Słuchaj cioci :P mamie powiedz, że optymizm jeszcze nikomu nie zaszkodził, idź z S na wagary i używajcie sobie do woli :P ot, przepis na szczęście :D
  • awatar Fanta~smagoria: @Perfekcyjna z niedoskonałościami: racja racja :D
  • awatar abopoco: to świńskie tak zostawiać po sobie zużyte gumki..
Pokaż wszystkie (7) ›
 

fantasmagoriaaa
 
Byliśmy wczoraj na koncercie.
S. śpiewał mi do ucha i całkiem nieźle mu to wychodziło.
Jak tak stał za mną i obejmował to czułam się po prostu cudownie.

Dzisiaj wrócił do swojego mieszkania.
Zapytał czy go odwiedzę.
Ja naiwna dalej myślę, że posiedzę u niego grzecznie pół godziny i wrócę do swoich spraw. Tym bardziej, że czuje się dzisiaj średnio przez przypadłości żołądkowe. Mam nadzieję, że to TYLKO jelitówka a piguły działają w 7dniowej przerwie, jak przewiduje ulotka.
Ale że on wie gdzie mnie dotknąć, żebym się rozbudziła to już inna sprawa.

Kiedy po pierwszym razie zaniósł mnie do łóżka, przykrył i położył się obok przytulając, zadał mi pytanie. A w zasadzie myślał sobie na głos.

S: Czy jak facet szuka żony to bardziej zwraca uwagę na charakter czy na wygląd?
Ja: To już Ty chyba lepiej wiesz.
S: No wygląd też jest ważny, bo jak ma taką przeciętną żonę, to potem go korci, żeby rozglądać się na boki.
Ja: Ale jak ma przeciętną żonę, to się nie boi, że mu ją ktoś odbierze.
S: Ymm (nie zbyt przekonany do tego, co powiedziałam)

ZA CHWILĘ

S: Tak się zastanawiam...
Ja: No?
S: Jak to się stało...., że przez tyle czasu, żaden porządny facet się za Ciebie nie wziął. Tylko sami jacyś tacy... jak opowiadałaś... A może się brał, tylko, że Ty go olałaś?
Ja: :|

To jednak prawda, że kobieta bardziej trzeźwo myśli przed seksem a facet dopiero po.

PÓŹNIEJ

Ja: Wiesz co, jednak byłam spokojniejsza jak mieszkałeś u mamy.
S: Ale dlaczego :|???
Ja: Bo miałeś co jeść i w ogóle.
  • awatar Perfekcyjna z niedoskonałościami: Fajnie, że się Wam układa :)
  • awatar abopoco: ostatnia rozmowa najlepsza :)
  • awatar Lady Melodie: Hmmm ostatnia rozmowa przypomina mi trochę mojego ojca za czasów młodości kiedy mieszkał już sam. Chodził za moją mamą i tym sposobem był dokarmiany u swoich przyszłych teściów ;) hiihih
Pokaż wszystkie (8) ›